niedziela, 19 lipca 2015

Damska elegancja

Foto 


Wiele z nas w poszukiwaniu własanego stylu szuka inspiracji wśród ikon, kobiet które wyznaczły trendy lub dzięki swojej oryginalności zapisały się w historii mody. Choć nie jestem ekspertką w dziedzinie mody, a ten blog nie jest kolejnym z serii „szafiarskich”, z moich obserwacji wynika, że w dzisejszych czasach każdy modowy ruch jest dozwolony. Nastała totalna plątanina stylów, motywów i kolorów, czyste szaleństwo w którym każda modowa entuzjastka może się czuć jak ryba w wodzie. Mnie jednak zawsze raczej ciagnęło do klasyki, czystych lini, ponadczasowych wzorów, zarówno w damskiej jak i męskiej modzie. Uważam też, ze po czasach przytłaczającego wręcz modowego wyzwolenia, nastapi czas swoistego oczyszczenia, powrót do korzeni, zwrot ku minimalizmowi (który już zaczyna być coraz bardziej popularny) aż w końcu pochwała klasycznej elegancji.

Inspiracje są wszędzie

Pierwszą, najbardziej elegancką kobietą jaką znałam i jednocześnie moją najsilnieijszą inspiracją była moja babcia. Niezwykle utalentowana krawcowa i projektontka mody, u której klientkami były znane i poważane osoby. Zawsze nienagannie ubrana, przywiazująca wagę do detali, dobierająca strój stosownie do okazji i rangi wydarzenia. I to wszystko przy bardzo niewielkich nakładach finansowych. Kolejnych, inspirujących ikon elegancji jest wiele, poczawszy od Grace Kelly, poprzez Marię Kallas, skończywszy na Coco Chanel. Kwestią indywidulną jest kim chcemy się inspirować. Ostatnio rozmawiałam ze znanym warszawskich krawcem i jego pomocnikiem o męskiej elegancji, o tym jakie znaczenie ma kolor garnitura (no brown in town!), czy dziurki przy mankietach powiiny być atrapami i jak klapki przy kieszeniach zmieniaja charakter marynarki ze sportowego na oficjalny. Bardzo interesująca rozmowa, z osobami, które żywo pasjonują się elegancją entuzjastycznie łącząc klasyczne smaczki z nowoczesnymi inspiracjami. O elegancji i manierach  w dzisiejszych czasach rozmawiałam również ze sprzedawcą szczotek w Warszawie, ale o tym może w kolejnym poście, gdzie będę poruszać kwestię wewnetrznej elegancji.

Czym więc jest ta damska elegacja?
Zapewne definicji będzie tyle ile samych zainteresowanych tematem. Napisano ksiązki o tym jak być elegancką kobietą, a blogosfera wręcz kipi od porad i pomysłów. Uważam, że elegacja to przede wszystkim świadomość siebie, odrobina wrodzonego wyczucia i powstrzymanie się przed pogonią za wszelką cenę za nowinkami. Moim ideałem jest połączenie zewnętrznej elegancji z wewnętrznym pięknem i usposobieniem kobiety-damy. Nie jest to połaczenie często spotykane w dziejszych czasach,  często dlatego że damy kojarzą nam się z kobietą uzależnioną finansowo od mężczyzny, często słabo wykształconą, zajmujacą się przede wszystkim domem, będą tłem dla męża. Nic więc dziwnego, że dzisiejsze kobiety, walczące o takie samo traktownaie jak mężczyzni, świetnie wykształcone, budujące spektakularne kariery nie chcą być porównywane do dam, gdyż określennie to, w przeciwnieństwie na przykład do gentlemenów, kojarzy się przede wszystki negatywnie, z czasami kiedy kobieta musiała walczyć o prawo do pracy czy edukacji. Czy jest możliwe połączenie modelu nowoczesnej kobiety i damy? Jeżeli dąrzymy do bycia lepszą, chcemy wdrażać dobre maniery jednoczenie pozostając silną, niezależną kobietą umiejącą bronić swoich racji to wierzę jestemy na dobrzej drodze do bycia nowoczesną kobietą z klasą. Ale to jedynie szkic ideału, który może być początkiem pracy nad sobą, poszukiwaniu własnego stylu, a także powrotu do klasyki w modzie i życiu.     

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Aga Jaga . Obsługiwane przez usługę Blogger.

Archiwum bloga